Nie luksus lecz konieczność

Rozmowa z Terrym Vataggi

LIDEREK: Prowadzi pan warsztaty dotykające problematyki badań, z czego można wysnuć wniosek, że analiza rynku to rzecz szczególnie ważna. Dlaczego?

Terry Vataggi: Badania rynkowe pozwalają biznesmenom zdefiniować rynek, określić jego cech charakterystyczne, poznać jego strukturę, dzięki czemu mogą przygotować produkt lub usługę jaknajbardziej odpowiadającą oczekiwaniom konsumentów tworzących ten rynek. Takie badania pozwalają spojrzeć na towar oczyma klientów.

L.: Istnieją jednak grupy przedsiębiorców przekonanych, że takie badania to luksus, na którym mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi?

T.V.: Z jednej strony faktycznie badanie rynku nie jest rzeczą tanią, z drugiej strony jednak trudno określić mianem luksusu coś co jest niezbędne wręcz. Owszem, możemy zrezygnować z analizy rynku, na którym chcemy działać i dostosowywać nasz towar metodą prób i błędów. Musimy jednak pamiętać, że w ten sposób narażamy się na straty, które mogą wielokrotnie przewyższać sumy, jakie wydalibyśmy na badania. Może się też zdarzyć, że na kolejną próbę wejścia na rynek z udoskonalonym /naszym zdaniem/ produktem nie będzie czasu, ponieważ miejsce, wczoraj jeszcze wolne, zostało zajęte przez konkurencję.

L.; Ale to chyba dotyczy rynku, na którym mamy do czynienia z ostrą konkurencją?

T.V.: Jeżeli mówimy o rynku, zawsze musimy się liczyć z konkurencją. Bywają wprawdzie takie momenty, gdy znajdujemy się w komfortowej sytuacji monopolisty, lecz to zwykle nie trwa długo. W każdej chwili przecież może pojawić się rywal, do tego przystosowany, który zepchnie nas na margines.

L.: Czy uczestnictwo w zajęciach które pan prowadzi pozwoli słuchaczom samodzielnie przygotować i przeprowadzić badanie rynku dla swoich własnych celów?

T.V.: Oczywiście. Taki jest cel tego kursu i pod tym kontem został przygotowany. Staramy się określić naturę badań rynkowych, omówić różne metody badawcze i zasady ich prawidłowego użycia. Uczymy się sposobów zestawiania danych, interpretacji wyników, wyciągania wniosków pozwalających podejmować trafne decyzje. Próbujemy opracowywać instrumenty badawcze na konkretny już użytek, takie jak: ankiety, rozmowy telefoniczne, rozmowy osobiste, grupy skoncentrowane... Myślę, że uda mi się przekazać uczestnikom wiedzę, która w przyszłości przyniesie im konkretne korzyści - pozwoli poznać swój rynek, a jednocześnie zatrzymać w firmie spore pieniądze, które w innej sytuacji musiałyby wpłynąć do kas firm profesjonalnie zajmujących się takimi badaniami.

L.: Czym się pan zajmuje u siebie, w rodzinnym kraju?

T.V.: Zrobiłem doktorat z psychologii na uniwersytecie stanu Arizona, specjalizując się w zachowaniach konsumentów i w pomiarach testowych oraz projektowaniu badań. Jestem wykładowcą marketingu i psychologii na tym uniwersytecie. Ponadto prowadzę firmę specjalizującą się w przeprowadzaniu badań rynkowych.

L.; Czy Polska jest jedynym krajem europejskim, z którym jest pan związany zawodowo?

T.V.: Jedynym europejskim, ale nie jedynym w ogóle. Działam także w Meksyku i Brazylii.

L.: Kiedy będziemy mieć okazję znowu spotkać się z panem?

T.V. W listopadzie poprowadzę seminarium z uczestnikami wyjazdu na Florydę, w grudniu natomiast przyjadę do Kłudzienka aby odbyć kolejny kurs badań rynkowych.

L.: Do zobaczenia wobec tego. Dziękujemy za rozmową.