KRONIKA BESKIDZKA  03 września 1992


Szkoła Biznesmenów


Bielska Akademia Biznesu zakończyła pierwszy rok szkolny. Jest placówką prywatną, pomaturalną, z Językiem Angielskim jako wykładowym. Powstał po to, by sprostać wymaganiom czasu - kształcić kadry dla tworzącej się gospodarki rynkowej, ożywić Podbeskidzie w tym ważnym dla przemian gospodarczych momencie.

Jak działa
Szkoła funkcjonuje dzięki założonej w tym celu Fundacji Bielski College Gospodarki Rynkowej. W skład rady nadzorczej weszli przedstawiciele fundatorów - Zakładu Informatyki, Automatyki i Doskonalenia Zawodowego, od którego szkoła dzierżawi pomieszczenia przy ul. Brygadzistów, w pięknym miejscu pod Dębowem, NOT, Izby Przemysłowo - Handlowej, wojewody bielskiego i Andrzej Kosmala, który był w tym pierwszym roku dyrektorem szkoły. Od 11 maja stanowisko to zostało powierzone Ewie Madoń, absolwentce znanego wcześniej pod nazwą Międzynarodowej Szkoły Menedżerów Centrum Kształcenia Liderów w Kłudzienku koło Warszawy. Dzięki wielu osobistym kontaktom zarówno w kręgu wykładowców jak i biznesmenów dyrektorce łatwiej będzie pozyskać kadry dla szkoły, co jest niezwykle ważne. Wykładowcy amerykańscy prowadzący w szkole przedmioty podstawowe nie zatrudnią się tu na stałe, dlatego ciągle trzeba będzie starać się o nowych. Już w tym roku dojdzie do częściowej wymiany uczących, ale jak zapewniają Ewa Madoń, nie obniży to poziomu szkoły, który ono ocenia jako dobry. Cześć kadry pochodzi z uniwersytetu w Appalachian w Stanach Zjednoczonych, który sprawuje opiekę programową nad akademią. Nawiązała ono tez kontakt z uczelnią w Michigan, ma stałą współpracę z Korpusem Pokoju, a zagranicznych wykładowców opłaca Misja UNDP. Taka pomoc przewidziana jest na dwa lata, więc już dziś trzeba myśleć o źródłach finansowania, szukać sponsorów. Ze 100 milionami złotych wchodzi do Fundacji stowarzyszenie Wadowicka Rada Biznesu, które zamierza otworzyć w Wadowicach filie szkoły. Temu dobremu pomysłowi patronuje Józef Wiktor, kierownik Urzędu Rejonowego w Wadowicach, przy pełnej aprobacie ze strony dyrektor Madoń.
Wykorzystując kontakty z Business Center Club w Warszawie i współpracując z Korpusem Pokoju, szkoła będzie starała się o jak najszerszy kontakt z biznesmenami i firmami, gdzie studenci mogliby odbywać wakacyjne praktyki. To znakomicie uzupełni ich wiedzę. W tym roku 10 osób pracować będzie w Ambasadzie Amerykańskiej i różnych warszawskich firmach. Cenne będą też bezpośrednie spotkania w szkole z biznesmenami, niektórzy już wyrazili chęć takiej współpracy.

Starania o status college'u
Bielska akademia stara się o status amerykańskiego college'u i wszystko wskazuje na to, że taki uzyska dzięki prowadzonemu programowi. W tej chwili to kwestia uzgodnień administracyjnych.

Czego uczy i za ile
Program szkoły realizowany jest w trzech kierunkach.
Pierwszy to biznes - czteroletni program amerykański, który ma być realizowany w ciągu 3 lat. Ma on wydziały: marketing - finanse, marketing - język angielski, finanse - accaunting i marketing - ochrona środowiska. Ten ostatni to nowość, która ma być wprowadzona w tym roku.
"W Polsce tworzyliśmy miejsca pracy nie myśląc o środowisku. Chcę rozwinąć ten program jako poważny we współpracy z uniwersytetem z Appalachian, który też dopiero wprowadza u siebie taki kierunek - powiedziała dyrektor.
Nauka na 1 semestrze trwającym 4 miesiące kosztuje 600 dolarów.
Drugi kierunek to język angielski z programem trzyletnim. Ma on wydziały: język angielski - biznes, język angielski - studium nauczania i język angielski - ochrona środowiska. Ten ostatni to też nowość, której wprowadzenie uzależnione zostanie od potrzeb słuchaczy.
Odpłatność za jeden semestr - 500 dolarów.
Trzeci kierunek to szkoła sekretarek - oparty na programie polskim, ale w połączeniu z amerykańskim, kształcący nowoczesnych menedżerów biura. Za 1 semestr opłata wynosi 400 dolarów.
Dla wielu młodych ludzi czesne to poważny wydatek, ale kilka osób może sobie jego cześć odpracować w samej szkole. Inni w czasie wakacji starają się o pracę za granicą, by zarobić na naukę.
Drugim ważnym kierunkiem działania dydaktycznego szkoły jest organizowanie kursów i szkoleń dla osób już pracujących. Wkrótce rozpocznie się trzydniowe seminarium dla pracowników Zakładu Energetycznego, przygotowywane jest następne dla pracowników Banku Górnośląskiego. Zakłady są zainteresowane szkoleniem kadr. Prawie każdy cierpi na brak specjalistów od marketingu, znających biegle język angielski. Dla przeciętnego zjadacza chleba koszt takich kursów wydaj się za wysokim ale dla firm okazuje się do przyjęcia, a jak zapewnia Ewa Madoń i tak jest niższy w stosunku do innych tego typu szkół.
W planach rozszerzenie nauki języków. Najbardziej potrzebny - język niemiecki - najprawdopodobniej do programu kursów językowych wprowadzony zostanie od września. Jeszcze można się zgłosić.
Do 25 czerwca Akademia Biznesu przyjmuj zgłoszenia chętnych.

(...)