JAK ZREALIZOWAĆ SWÓJ POTENCJAŁ?
We wrześniu odbyły się w Centrum zajęcia p.n. „Kierowanie rozwojem własnym”, prowadzone przez Johna Cullena z USA. Była to doskonała okazja do przeprowadzenia z nim rozmowy, której treść zamieszczamy poniżej.
LIDEREK: Na czym polega rozwój własny?
JOHN CULLEN: Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Ogólnie można rzec, że polega to na przechodzeniu do następnego, wyższego etapu funkcjonowania osobowości. Może się to dokonać np. poprzez rozwój kreatywnej i intuicyjnej strony naszego ja. Może też polegać na przekształceniu cech negatywnych w pozytywne - np. dochodzi do przemiany osobowości dominującej w osobowość demokratyczną, uczestniczącą.
L: Czy ma to jakiś związek z posiadanym przez nas potencjałem rozwojowym?
J.C.: Oczywiście! Cała rzecz polega właśnie rozwijaniu tych potencjałów, których często nawet sobie nie uświadamiamy. Chodzi o to, aby potencjał nieuświadomiony przenieść do sfery świadomości. Od takiej chwili ludzie gotowi są do pracy nad rozwojem swojej osobowości.
L.: Seminarium, które pan tutaj prowadzi przeznaczone jest głównie dla menedżerów...
J.C.: Tak, gdyż dziedzina, której się poświęciłem, to psychosynteza zarządzania.
L.: Właśnie, cóż to takiego psychosynteza?
J.C.: Najogólniej mówiąc, psychosynteza jest metodą ułatwiania rozwoju własnych potencjałów, wykorzystującą różne rodzaje utożsamiania się i identyfikacji. Większość ludzi zajmujących się psychosyntezą, to psychoterapeuci, wykorzystujący ją na poziomie emocjonalnym. Ja używam tych samych, podstawowych pojęć psychosyntezy, ale wykorzystuję je z punktu widzenia treningu.
L.: Co może pan powiedzieć o skuteczności programu, który stosuje pan w ramach tego seminarium?
J.C.: W USA przeprowadziliśmy dwojakie badania na ten temat. W pierwszym wykorzystując rzetelne narzędzia, dokonywaliśmy pomiaru stopnia samorealizacji u menedżerów przed i po seminarium. Przy każdym kolejnym pomiarze wykonywanym po seminarium odnotowywaliśmy znaczący wzrost. W drugim badaniu staraliśmy się uchwycić związek pomiędzy uczestnictwem w seminarium a efektywnością działań menedżerskich. Efektywność ta rosła proporcjonalnej do ilości przebytych seminariów.
L.: Czy psychosynteza jest także głównym przedmiotem pańskiej działalności w USA?
J.C.: Oczywiście. Do 1990 r. przez 15 lat prowadziłem seminaria dla menedżerów amerykańskich. Współpracowałem też z różnymi firmami w zakresie psychosyntezy zarządzania. Obecnie pracuję nad rozwojem programów szkoleniowych umożliwiających rozwój potencjałów menedżerów, grup oraz organizacji dzięki wykorzystaniu psychosyntezy.
L.: A co z własnym rozwojem?
J.C.: Pracuję nad sobą od wielu już lat i stosuję psychosyntezę w swoim własnym życiu.
Wzrost jest niekończącym się procesem, mam więc nadzieję, że pójdę jeszcze dalej w samorealizacji.
L.: Życzymy panu tego. Dziękujemy za rozmowę.