SYNDROM WYPALANIA SIĘ

Wiele ludzi odbiera pracę jako nie kończącą się harówkę. Taki „bezduszny” dzień powoduje, ze czują się oni „zużyci” i „wydrążeni”. Zanika w nich chęć powrotu do pracy następnego dnia. Taka pochłania cały entuzjazm i dzieje się to tak długo jak pozwala na to zapas motywacji do pracy. Umiejętność i wiedza pozostają nietknięte, ale wola działania i duch działania zmniejszają się. „Wypalanie się” jest chorobą ducha, tłumiącą naszą wolę. W takim procesie motywacja, to tajemnicza siła która daje nam energię do działania, w najgorszym pozostaje nawet zniszczona.

Najbardziej narażeni na „wypalanie się” są ludzie, których praca polega na służeniu innym, a którzy stają się cyniczni, wręcz wrodzy w stosunku do ludzi, którym mieli pomagać. Ludzie wykonujący zawodowy, które wymagają podejmowania decyzji o życiu i śmierci, także ulegają łatwo „wypalaniu się”. Menedżerowie. Kierowcy, dyrektorzy, to następna grupa dość dużego ryzyka. Inne profesje podatne na „wypalanie się” to takie, jakie wymagają przestrzegania określonych reżimów czasowych, stałej namiętnej uwagi, drobiazgowości w działaniu itp. Właściwie nikt nie jest wolny od syndromu wypalania.
Każdy, w każdym zawodzie , na każdym szczeblu może stać się kandydatem na kolejną ofiarę.
Pojawia się pytanie: „Czy ja się wypalam”? i oczekujemy na to pytanie odpowiedzi. Są na to szanse. Jeśli samemu zadaje się takie pytanie, bo to znaczy. Że w jakimś stopniu radzisz sobie z wypalaniem się. Ludzie, którzy odnajdują się w tym co robią, wypełnieni są entuzjazmem do pracy. Problem wypalania się nie zaprząta ich umysłu. Nawet jeśli ci ludzie doświadczają stresów, ich motywacja do pracy pozostaje silna. Porównując, mamy do czynienia z wypalaniem się, kiedy ginie w nas entuzjazm, a praca staje się nużącą, niewdzięczną robotą.

(...) brak zainteresowania pracą i emocjonalne problemy są odzwierciedleniem głownie kłopotów organizacyjnych: absencje w pracy, praca poniżej możliwości, duża fluktuacja kadry. A co najważniejsze, ofiara wypalania się może w ekstremalnych formach stać się niezdolna do pracy. Umiejętności mogą pozostać nienaruszone, ale ofiara jest niezdolna do angażowania się w pracę - brakuje jej motywacji.

Wypalanie się nie rodzi się przez jedną noc. To kumulacyjny proces; niezauważanie małych ostrzegawczych sygnałów, może przerodzić się w głęboki i trwający strach przed pójściem do pracy.

/Jak nie wypalać się w pracy - Beverly Potter; Centrum Rozwoju Rachunkowości i Finansów Ltd., 1995/