23 lutego 2001

MOJA KARIERA

Firmy poszukują gotowych recept na kształtowanie postaw pracowników

Szkoleniowcy nie ignorują metod socjotechnicznych


Szkolenia z socjotechniki i metod manipulacji są atrakcyjną propozycją dla przedstawicieli kadry kierowniczej. Większość firm szkoleniowych nie realizuje jednak projektów z tego zakresu, uważając je za nieetyczne. Istnieją jednak i tacy, dla których rzekome ignorowanie socjotechniki to zwykła obłuda.

Socjotechnika i metody manipulacyjne są nieodłączną częścią stosunków społecznych. Ze względu na ich skuteczność, techniki te od dawna wykorzystywane są też przez pracodawców, którzy za ich pomocą wpływają, a nawet kształtują zachowania pracowników.

Nieetyczne praktyki

Dla przedstawicieli kadry menedżerskiej szkolenia z zakresu manipulacji i kształtowania postaw podwładnych mogą być niezwykle atrakcyjną ofertą. Jednak dla większości firm szkoleniowych socjotechnika pozostaje tematem tabu.

— Szkoleń z technik manipulowania z założenia nie prowadzimy, gdyż byłoby to nieetyczne. Prowadziłem natomiast szkolenia, uczące jak rozpoznać działania socjotechniczne i jak się przed nimi bronić. Najważniejszym celem socjotechniki jest wywoływanie poczucia zagrożenia u drugiej osoby. W relacjach pracodawca-pracownik jest to jednak balansowanie na krawędzi, gdyż zastraszenie pracownika może doprowadzić w rezultacie do obniżenia jego motywacji. Jednakże socjotechnika jest wszechobecna. Jest nią chociażby nagradzanie pracownika, np. kupowanie mu telefonu komórkowego czy samochodu — zapewnia Bogusław Feder, prezes Centrum Kreowania Liderów.

— Aby działanie można było uznać za socjotechniczne, spełnione muszą być pewne warunki. Musi być to działanie świadome, ukierunkowane na osiągnięcie własnej korzyści, a także niejednokrotnie przynoszące szkodę drugiej osobie. Już ta definicja wskazuje, że prowadzenie szkoleń z tego zakresu byłoby nieetyczne. Z drugiej strony manipulacja należy do zjawisk wpływu społecznego, który towarzyszy nam od urodzenia, aż do śmierci — tłumaczy Hanna Bogacka, prezes firmy doradczej Piłat Polska.

Pękają lody

Chociaż socjotechnika stanowi dla firm szkoleniowych temat tabu, ich przedstawiciele przyznają, że techniki manipulacyjne oraz metody wywierania wpływu powoli stają się ważne dla klientów.

— Zwykle prowadzimy połączone szkolenia dla kadry menedżerskiej i pracowników. Ich głównym celem jest obudzenie uśpionego w nich potencjału. Przyznaję, że klienci wykazują zainteresowanie wiedzą dotyczącą technik wpływu i metod postępowania z pracownikiem. Zgłaszają się firmy, których sytuacja ekonomiczna nie jest najlepsza i które mają do zakomunikowania pracownikom parę niemiłych faktów. W takich sytuacjach uczymy menedżerów, jak przełamać własny strach wywołać dyskusje i zaangażowanie wszystkich uczestników. Połowa sukcesu to doprowadzenie do sytuacji, kiedy wszyscy pracownicy i kadra kierownicza czują się odpowiedziami za losy firmy. Dobry menedżer musi umieć osiągać cele, ale powinien też być elastyczny — twierdzi Piotr Kędzielski, założyciel i trener Victoria Training.

Socjotechnika to podstawa

Nie wszyscy trenerzy traktują socjotechnikę i metody manipulacyjne jak owoc zakazany. Są też tacy, dla których rzekome ignorowanie działań z tego zakresu jest zwykłą obłudą.

— Socjotechnika w ujęciu praktycznym zajmuję się od 15 lat, a od lat 10 propaguję pozytywne rozumienie pojęcia manipulacja. Sklasyfikowałem około 1500 taktyk manipulacyjnych i antymanipulacyjnych. Teoria wywierania wpływu, której jestem autorem, wykorzystywana jest w działaniach zwanych sterowaniem społecznym. Pozwala ona kreować pożądane zachowania społeczne i indywidualne, wzmagać pożądanie, a co za tym idzie — popyt. Jest koncepcją ukazującą znaczenie świadomego oddziaływania na zasoby ludzkie w aspekcie rozwoju firmy, a także na proces kreowania rynku. Osoby kierujące ludźmi w dynamicznie rozwijających się firmach często poszukują gotowych recept i skutecznych zasad postępowania. Czynią to po to, by zwiększyć swoją skuteczność — twierdzi Piotr Tymochowicz, prezes firmy szkoleniowej ICCE Greenpol.

Sytuaq'a każdego przedsiębiorstwa jest inna, dlatego nie ma gotowego szablonu szkolenia z zakresu socjotechniki Teoria wywierania wpływu operuje wieloma technikami manipulacyjnymi np. techniką skupiania uwagi, czy podejmowania decyzji. Szkolenia dla firm prowadzone są pod różnym kątem, w zależność od przyjętej przez trenera strategii (zarządzania kryzysem, sukcesu oraz zarządzania zmianami).

Granice moralności

Zdaniem Piotra Tymochowicza, szkolenia z socjotechniki będą etyczne, gdy zachowane zostaną pewne zasady.

— Dozwolony jest czasowy wpływ destrukcyjny, np. wywoływanie stanów lękowych, poczucia podporządkowania itp. Działanie destrukcyjne jest jednak etyczne wtedy, gdy ma miejsce tylko „tu i teraz", zatem po rozmowie pracownik powinien wyjść już bez lęku. Ma ono sens tylko wtedy, kiedy pracownik na skutek przeprowadzonej z szefem rozmowy, nie żałuje podjętej decyzji — twierdzi Piotr Tymochowicz.