|
|
Szanowny Panie Bogusławie,
Tak naprawdę to chciałem tylko wysłać do Pana ankietę i już. Nawet nie wiem, czy aby nie jest za późno. Jestem bardzo ciekawy wyników tejże ankiety. Jednak w pewnej chwili odezwała się do mnie podświadomość: hej Cezar, pamiętasz co pomyślałeś o Bogusławie Federze i jego Centrum Kierowania Liderów kilka dni temu, gdy przeglądałeś jego stronę internetową?. Zastanów się, czy teraz nie powinieneś tego wykorzystać?. Przecież byłeś pod wrażeniem jego dokonań.
Rzeczywiście jestem nadal pod wrażeniem Pana felietonów, w których widać realizację Pana Misji. Najciekawsze jest to, że słowa Pana docierają bezpośrednio do duszy, są niesamowicie kreatywne, dają twórczego „kopa". Nie ukrywam, że zazdroszczę Pana pracownikom i współpracownikom. Mieć możliwość kontaktu z Szefem-Mentorem oraz być współrealizatorem jego wizji - praktycznie na co dzień - to wspaniały dar.
Do tej pory studiowałem literaturę m. in.: Napoleona Hill, Josepha Murphy, Franka Bettger, Dale Camegie. Aktualnie jestem zainspirowany Anthony Robbinsem i jego „Obudź w sobie olbrzyma". Uważam tę pozycję za bardzo cenną. Jednak brakuje mi w tym wszystkim właśnie bezpośredniego kontaktu z autorem. Po przeczytaniu tych książek chce się tych autorów poznać, posłuchać, doradzić, wymienić poglądy... W Stanach Zjednoczonych, gdzie znajdują się Instytuty tychże autorów - jest to możliwe. Dlatego też, pod wpływem emocji płynących po przeczytaniu Pana felietonów tak bardzo zapragnąłem napisać do Pana.
Pracuję nad sobą i chcę zrealizować swoje marzenia. Będę śledził Pana stronę internetową i dokonania Pana i pracowników CKL. Będzie to dla mnie inspirujące, a być może nawiążę z Panem korespondencję i uda mi się Pana spotkać i porozmawiać z Panem...
I to jest w życiu piękne, że ma się marzenia i można je realizować - oddając się w wir codziennego działania...
Serdecznie pozdrawiam.
Cezary Bujnowski
|
|
|