styczeń 2001
Szkoleniowiec - mistrz i przewodnik
Z Bogusławem Federem, założycielem i prezesem Centrum Kreowania Liderów, rozmawia Izabela Synowska
Na czym polega istota firmy szkoleniowej?
Kiedy jedenaście lat temu zakładałem Centrum Kreowania Liderów przyjąłem ważne założenie, które powinno przyświecać tym, którzy podejmują się działalności szkoleniowej. Misją działania firmy szkoleniowej powinno być uzupełnianie, obok wiadomości, przede wszystkim umiejętności, np. umiejętności porozumiewania się między ludźmi, budowania więzi i porozumienia się między ludźmi, budowania więzi i porozumienia, czy też wymiany myśli i pomysłów oraz wzajemnego inspirowania się do działania.
Uczenie się to proces poszerzania własnej wiedzy o nowe zagadnienia, ale przede wszystkim to kształtowanie nowych umiejętności, postaw, zachowań, przekonań czy elastycznego reagowania lub też przygotowania do podejmowania decyzji.
Szkolenie ma dać szansę uczestnikowi do weryfikacji istniejącego stanu rzeczy poprzez spojrzenie na to samo zjawisko z innego punktu widzenia. Innym zadaniem, jakie stoi przed firmą szkoleniową jest wzbogacanie osobowości uczestnika o nowe wartości i przekonania.
Kolejnym celem jest wypełnienie luki, jaka powstaje w umiejętnościach młodych ludzi, którzy w kilka lat po ukończeniu szkoły wyższej zauważają, że to, czego się nauczyli jest już niekompletne, wymaga poszerzenia i uzupełnienia. Dzieje się tak dlatego, że programy szkół wyższych są w pewnym sensie statyczne i nie przystosowują się do szybko zmieniających się warunków, wymagań i oczekiwań zmieniającego się otoczenia. Firma szkoleniowa, wypełniając tę lukę, działając elastycznie może w każdej chwili przygotować program uzupełniający pracownikowi potrzebną wiedzę i umiejętności.
Proszę zdradzić sekret: skąd u Pana takie przekonanie?
Dla zobrazowania tego posłużę się przykładem. W ostatnim raporcie Instytutu Zarządzania na temat branży szkoleniowej pada stwierdzenie, że jednym z problemów polskich menedżerów jest brak umiejętności podejmowania trafnych decyzji. To jest, moim zdaniem, nieporozumienie. Słowo "trafne" kojarzy mi się z wróżbiarstwem i z dawaniem gotowych recept. Najważniejsza jest umiejętność podejmowania decyzji w ogóle. Już samo podjęcie decyzji w ogóle. Już samo podjęcie decyzji jest trafne. Dodatkowo trafność, a zarazem genialność decyzji zostaje wzmocniona, jeśli oparta jest na solidnych fundamentach, takich jak nasze wartości i przekonania a także intuicja i odczucia, co do naszych możliwości osiągnięcia zamierzonego celu.
Jak już wspomniałem uczelnia szybko nie zmienia programu, aby nagle nauczać nowych potrzebnych umiejętności, np. umiejętności podejmowania decyzji (www.ckl.com.pl). Firma szkoleniowa ma taką możliwość i
Centrum Kreowania Liderów z tego korzysta, oferując poszukiwane programy szkoleniowe. Przykładem takiego działania może być nasz nowy program Strategia Geniuszu, o którego szczegółach można się dowiedzieć na pierwszej stronie internetowej. Dzięki temu jesteśmy w stanie wypełnić lukę, która się pojawiła.
Zadaniem firmy szkoleniowej jest również zachęcenie, aby uczestnicy szkoleń sami tworzyli nowoczesne strategie i innowacyjne rozwiązania. Z tym wiąże się także dodatkowo funkcja firmy szkoleniowej jako lidera w tworzeniu twórczych postaw i umiejętności a także w inspirowaniu do poszukiwań nowych modeli w kierowaniu ludźmi.
Na rynku zarejestrowanych jest ponad 15 tys. Firm szkoleniowych. Ale tylko niewielka część jest w ścisłej czołówce. Natomiast większość z nich powstała z przypadku i z możliwości zarobienia szybko pieniędzy. Na czym polega różnica w procesie dydaktycznym pomiędzy różnymi firmami szkoleniowymi? Czym powinien wyróżniać się
szkoleniowiec?
I tu dochodzimy do istoty branży szkoleniowej, gdzie element osobowości szkoleniowca, nauczyciela, trenera świadczy o jakości procesu dydaktycznego. To osobowość prowadzącego zajęcia jest najważniejsza i nie zastąpią jej żadne, nawet najnowocześniejsze technologie "prezentacji". W tym kontekście uważam za chybione pomysły prowadzenia szkoleń przez internet, które nigdzie na świecie się nie sprawdziły, podobnie jak prowadzenie szkoleń na odległość za pomocą urządzeń satelitarnych. Wynika to z prostego faktu, że istota szkolenia polega na połączeniu trzech elementów: osobowości szkoleniowca, osobowości uczestnika i środowiska, w którym odbywa się szkolenie. Zadaniem szkoleniowca jest tworzenie atmosfery podczas zajęć, wydobycie z uczestników nieuświadomionego potencjału czy posiadanych umiejętności. Ma on być w pewnym sensie lustrem, w którym do tej pory nie miała pojęcia lub pokazującym zarówno słabe, jak i mocne strony danej osoby.
Ale być taką osobą potrzebne jest coś więcej niż tylko sama wiedza, potrzebne jest doświadczenie, znajomość pewnych zagadnień i zachowań, posiadanie niezbędnych predyspozycji, np. umiejętności odkrywania w szkolonych ukrytych elementów ich osobowości czy umiejętności. Jego zadaniem jest również tworzenie właściwych więzi i relacji międzyludzkich, które są najistotniejszym elementem zdrowego funkcjonowania zespołu.
Wydaje mi się, że wiele firm nadal nie docenia roli szkoleń. A przecież najważniejszym kapitałem każdej firmy jest człowiek, który bez pewnych umiejętności, wiedzy oraz doskonalenia się niej jest w stanie funkcjonować z pożytkiem dla firmy. Na dodatek, wielu z tzw. szkoleniowców nie do końca wie, na czym polega działalność firm szkoleniowych i oferowanych przez nie programów. Co wynika z takiej sytuacji?
Niektórym nadal wydaje się, że kapitał to wyłącznie pieniądze. To błąd w myśleniu. Kapitał to połączenie umiejętności, wyobraźni i wiedzy, powiązań między ludźmi i pieniędzy, które te najważniejsze elementy łączą. Przecież same pieniądze nie zmienią złych pomysłów na lepsze. Niektórzy traktują szkolenia jako formę nagrody dla pracownika, a nie jako stały element funkcjonowania firmy, który przyczynia się do rozwoju. American Management Association przeprowadziło badania na 352 przedstawicielach wyższego szczebla kierowniczego. Okazało się, że ich głównym wyzwaniem jest zatrzymanie najcenniejszych pracowników. Jak to zrobić? Wysyłając na konferencje seminaria (80 proc. Odpowiedzi), treningi i szkolenia (67 proc.), zwracając koszty szkoleń (67 proc.), wprowadzając wynagrodzenie zadaniowe (57 proc.).
Firmy kierują się raczej wysokością swojego budżetu i przekonaniem, że szkolić się trzeba i nie wiążą tego z polityka rozwojową przedsiębiorstwa i rzeczywistymi potrzebami pracownika. Chcą szkoleń szybkich, skutecznych, za najmniejsze pieniądze. Często też realizują wcześniej ustalony plan szkoleń bez zastanowienia, jaką wiedzę trzeba pogłębić oraz jakie umiejętności zdobyć bądź poszerzyć.
Centrum Kreowania Liderów ma opracowany własny arkusz badawczy, dzięki któremu wchodząc do danej firmy możemy zorientować się w potrzebach szkoleniowych oraz odnaleźć takie cechy zespołu, które należy wzmocnić. Dopiero dogłębna analiza sytuacji pozwala na precyzyjne dobranie tematów, metod, programów szkolenia odpowiednich dla danej grupy i przygotowania programu "szytego na miarę". Bez tej wiedzy każde pieniądze wydane na szkolenia są wyrzucone w błoto.
Jak Pan myśli, czy w najbliższym czasie zacznie się jeszcze bardziej doceniać rolę dokształcania się?
Ludzie oczekują szybkiej recepty na wszystko - życie, sukces w pracy, zdobycie dużych pieniędzy. Czas ich goni. Wiedzą, że mają spore zaległości w wielu dziedzinach, ale nie chcą poświęcać na to czasu. Owszem, przychodzą na zajęcia, biorą materiały i wychodzą. A przecież uczenie się to proces. Jeżeli nie odkryją tej prawidłowości, to nic się nie zmieni.
Jakie problemy zdarzają się w branży szkoleniowej?
Dość przykrym incydentem, chyba dla każdej ze stron, może być sytuacja, kiedy firma - klient, pod płaszczykiem zapytania ofertowego próbuje zdobyć szczegółowy program szkolenia. Wielokrotnie w mojej praktyce zdarzało się tak, że nasze autorskie programy zostały przeprowadzone przez inne "tańsze" firmy. Nie każda jednak firma szkoleniowa jest przygotowana, aby w pełni realizować szkolenie przy użyciu naszych metod pracy. Stąd wynikają późniejsze problemy, bo w rezultacie szkolenie nie przynosi oczekiwanych efektów "sprytnej" firmie.
Co jakiś czas otrzymujemy również zlecenia na szkolenia, gdzie firmowy szkoleniowiec chce, abyśmy w czasie 18 godzin zajęć dotyczących np. rozwoju osobowości menedżera przekazali to, co normalnie prezentujemy i czego uczymy w ciągu półrocznych warsztatów.
Centrum Kreowania Liderów ma już doskonałe rozwiązanie takiej sytuacji: stosujemy metodę osobistej prezentacji wszystkich walorów programu zamiast przesyłać suchy opis szczegółów. To pomaga naszym klientom podjąć decyzję.
Ostatnio dzięki temu przeszliśmy do kolejnego etapu przetargu na zorganizowanie szkoleń pewnej dużej firmie. Przeprowadzenie osobistej prezentacji programu szkolenia okazało się być strzałem w dziesiątkę.
Jak Pan myśli, jak będzie wyglądał rynek szkoleniowy za kilka lat?
Na pewno się skurczy. Zostaną najlepsi - czyli przede wszystkim te firmy, które wypracują własne know-how i wyspecjalizują się w wybranych obszarach szkoleń. Wszelkie próby manipulowania naszymi klientami (poprzez np. umieszczanie w nazwie firmy szkoleniowej sformułowań typu "polsko - amerykański instytut") mające na celu wyłącznie wywołania wrażenia, mam nadzieję, że też przyczynią się do tego, że rynek się skurczy. Dodatkowo brak elementarnej etyki założenia i później prowadzenia takiej firmy, nie przestrzegania praw autorskich, używania manipulacyjnych technik na zajęciach, uczenia manipulacji drugą osobą także będą miały wpływ na zniknięcie takich firm szkoleniowych z rynku. Inteligentni klienci nie godzą się na takie warunki. A te, często jednoosobowe firmy szkoleniowe, które starają się być "profesjonalnymi specjalistami" we wszystkich dziedzinach - mam nadzieję, że szybko znikną z rynku, ku zadowoleniu głównie klientów. Bo tak naprawdę, jeśli się jest od wszystkiego - to jest się do niczego.